Niezabezpieczone Wi-Fi a naruszenia prawa autorskiego




Przy okazji artykułu o torrentach zapytaliście, jak ustalić, kto ściąga torrenty, jeśli sieć Wi-Fi nie była zabezpieczona. Zajmowałam się już podobnym tematem przy okazji przygotowywania prezentacji "Copyright trolling - o o co chodzi?" na Łódzki Festiwal Fantastyki "Kapitularz 2015". 


Co na to przepisy?



Nie ma przepisu, który mówiłby, jak ustalać osobę odpowiedzialną za ściąganie plików przez niezabezpieczoną sieć Wi-Fi. Nie ma też przepisu, który mówiłby, że zabezpieczenie swojej sieci bezprzewodowej jest obowiązkowe.



Jak mamy to pogodzić? W takich sytuacjach prawnicy sięgają do orzeczeń sądów. Zobaczmy, co ciekawego mogą nam podpowiedzieć.


Sądy w Polsce



W braku konkretnych przepisów musimy szukać orzeczeń sądów odnoszących się do niezabezpieczonego Wi-Fi lub komputera. Takie orzeczenia zapadają jednak w Polsce głównie w sprawach o zniesławienie czy znieważenie. Być może doczekamy się licznych sporów sądowych o piractwo, na razie jednak dotyczą one głównie obraźliwych wpisów na forach czy stronach internetowych i pytania: jak ustalić, kto jest autorem wpisu? Czy odpowiada właściciel komputera?



Sprawa pierwsza



W postanowieniu z 7 maja 2008 r, (III KK 234/07) polski Sąd Najwyższy uznał, że dokonanie wpisu w Internecie z komputera konkretnej osoby nie znaczy od razu, że to ta osoba jest jego autorem. Samo udostępnienie komputera nie jest czynem bezprawnym. Należałoby, za pomocą innych dowodów, wskazać, komu został udostępniony komputer i kto rzeczywiście umieścił w Sieci wpis. Takim dowodem mogłoby być na przykład przesłuchanie świadków, którzy pomogliby ustalić, kto i kiedy korzystał z komputera. 



Sprawa druga



Sąd Najwyższy uznał też, że za szkodę odpowiedzialny jest tylko ten, kto swoim działaniem lub zaniechaniem, polegającym na pomocy sprawcy, szkodę tę wyrządził (art. 422 kodeksu cywilnego). Zachowanie pomocnika musi być nakierowane, świadomie, na wyrządzenie czynu niedozwolonego. Tutaj chodziło o komentarz zamieszczony przy użyciu niezabezpieczonej sieci gminy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2011 r. IV CSK 665/10).



Sprawa trzecia



Co, jeśli właściciel ustalonego w postępowaniu adresu IP wymieni komputer? W jednej z takich spraw okazało się, że kiedy do postępowania sądowego dołączył biegły, aby wydać opinię, w firmie (do której ten adres IP należał), stały już nowe komputery. Inne niż te, na których firma pracowała  w czasie kiedy w Internecie pojawiły się wpisy wątpliwej treści. Sprawa skończyła się oddaleniem powództwa (wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku z 29 czerwca 2015 r., I C 79/14).


Przedsiębiorca i otwarte Wi-Fi - Rzecznik Generalny TSUE


Niezabezpieczoną sieć Wi-Fi spotykamy często w sklepach czy punktach usługowych. Tak było w sprawie Tobiasa McFaddena przeciwko Sony Music Entertainment Germany GmbH (C-484/14). Pan McFadden prowadził sklep ze sprzętem oświetleniowym i nagłaśniającym, w którym dostępne było darmowe, niezabezpieczone łącze. Wykorzystując je, ktoś bezprawnie zaoferował do pobrania utwór chroniony prawami autorskimi. Sądy krajowe zastanawiały się, czy Tobias McFadden jest pośrednio odpowiedzialny wobec Sony - w zasadzie za to, że nie zabezpieczył swojej sieci Wi-Fi.



W sprawie została wydana świeża, bo z 16 marca 2016 roku, opinia Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Macieja Szpunara. Zgodnie z nią, jeśli przedsiębiorca, w związku z główną wykonywaną działalnością (np. prowadzeniem sklepu) jest także operatorem publicznego i bezpłatnego Wi-Fi, to jego odpowiedzialność jest ograniczona. Przedsiębiorca świadczy bowiem usługę zwykłego przekazu informacji, nie inicjuje ich przekazywania ani nie wybiera odbiorców, nie modyfikuje też przesyłanych treści.



Według opinii rzecznika generalnego przedsiębiorca nie jest odpowiedzialny za swoją niezabezpieczoną sieć Wi-Fi. 


Nie zmienia to faktu, że można by skierować do niego nakaz celem usunięcia mających miejsce za pomocą jego sieci naruszeń prawa autorskiego. Jednak - zdaniem rzecznika - wśród takich nakazów nie może mieścić się nakaz dezaktywacji łącza internetowego ani zabezpieczenia go hasłem.


To ważna opinia. Z jednej strony chroni przedsiębiorców udostępniających darmowe, niezabezpieczone hasłem W-Fi swoim klientom. Ale z drugiej - udanie się do przedsiębiorcy po odszkodowania za ściąganie plików jest bardzo kuszące. Wiadomo, do kogo się zwrócić, przedsiębiorca ma na ogół większe możliwości finansowe. 



Czy ta opinia wyznaczy kierunek, w jakim pójdzie Trybunał Sprawiedliwości UE, a za nim sądy krajowe? Czas pokaże.




Co za granicą?

Jak do sprawy podchodzą sądy zagraniczne? W 2012 zakończyła się sprawa mieszkanki Finlandii, która była właścicielką niezabezpieczonej sieci Wi-Fi. Posługując się programem DC++ ktoś naruszył za pomocą tej sieci prawo autorskie. Sąd musiał odpowiedzieć na pytanie, czy właściciel niezabezpieczonego łącza jest odpowiedzialny za przestępstwo. Argumentem na obronę właścicielki było to, że w jej domu trwała impreza i nie wiadomo, kto mógł użyć łącza do zabronionych celów. Ostatecznie Finlandka nie poniosła kary. Nie udało się ustalić, kto był sprawcą.


Mniej liberalnie do sprawy podeszli Niemcy. Pewien obywatel nie zabezpieczył routera hasłem i... pojechał na wakacje. Oczywiście pod jego nieobecność ktoś wykorzystał sytuację i pobrał nielegalne pliki. Czy obywatel Niemiec był odpowiedzialny za ściągnięcie plików bezprawnego pochodzenia? Nie. Jednak sąd niemiecki uznał, że każdy ma obowiązek zabezpieczenia swojej sieci bezprzewodowej. Dlatego to właśnie za to pechowego Niemca spotkała kara pieniężna.




Co zapamiętać?


  • W prawie polskim nie ma przepisu, który prosto i konkretnie mówiłby, jak ustalić, kto odpowiada za naruszenia prawa autorskiego dokonane przy pomocy niezabezpieczonej sieci Wi-Fi.
  • Nie ma przepisu nakazującego zabezpieczanie swojego Wi-Fi hasłem.
  • Trzeba więc sięgać do orzeczeń sądów.
  • Orzeczenia sądów polskich dotyczą na razie głównie spraw obraźliwych komentarzy - ale zaglądamy do orzeczeń sądów zagranicznych i dorobku Trybunału Sprawiedliwości UE.
  • Według Rzecznika Generlanego TSUE Macieja Szpunara przedsiębiorca nie jest odpowiedzialny za swoją niezabezpieczoną sieć Wi-Fi.
  • Z orzeczeń sądów polskich wynika, że należy udowodnić, kto dokonał naruszenia prawa. Nie wystarczy samo ustalenie właściciela adresu IP czy właściciela komputera.
  • Rada praktyczna - zabezpieczajmy swoje sieci Wi-Fi odpowiednio skomplikowanym hasłem.

Masz pytania? Daj znać - chętne na wszystkie odpowiem!




Photo credit: girolame via Foter.com / CC BY

Tagi: , , , ,

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Copyright © Prawnointelektualny - prawo autorskie i doradztwo dla twórców Martyna Czapska

Distributed By My Blogger Themes | Blogger Theme By NewBloggerThemes Up ↑